Miesięczne archiwum: Marzec 2013

Z tęsknoty za wiosną …

…przypomniałam sobie wierszyk, który dawno temu „popełniłam”. Wiosenny ogród Ulicą przechodziłam warszawską małą, Wkoło, jak zawsze, wszystko się działo. Nagle zielony ogród, za płotem Spostrzegłam, na płocie z kotem. Więc weszłam małą furtką, skrzypiącą. Wokół wiosenne drżało gorąco. Powoli w … Czytaj dalej

Obrazek | Opublikowano by | Dodaj komentarz

Kajtek- kawka

Początkowo rozdziawiał dziób w oczekiwaniu na kąsek. Potem trzeba było stukać palcem obok dżdżownicy.

Obrazek | Opublikowano by | 2 Komentarze

Kajtek- kawka z komina

Wszystkich od dawna irytował niedrożny komin w PGR- owskich czworakach. Kuchnie były ciągle zadymione, bo dym nie chciał lecieć do przewodów kominowych. „Jakiś diabeł pozapychał, czy jak?” Denerwowali się ludzie, bo kominy nie tak dawno były czyszczone. Całą zimę było … Czytaj dalej

Opublikowano Uncategorized | Otagowano , | 2 Komentarze

Magda- inteligentna, choć świnia

Trafiła do nas w wieku dziecięcym jako różowy, wesoły prosiaczek. Jej domem rodzinnym był boks mamusi- maciory w chlewni jednego z PGR- ów. Pochodziła z bardzo licznej rodzinki i mama świnia miała spore kłopoty z wykarmieniem swojej czeredki. Część prosiąt … Czytaj dalej

Opublikowano Uncategorized | Otagowano | Dodaj komentarz

Staruch- król

Dom, w którym mieszkaliśmy był niemalże wtopiony w otaczający go las. Dla wychodzących z lasu był zaskoczeniem, niespodziewaną ceglaną plamą na tle zieleni drzew. Wyrastał niejako na stoku opadającym ku zagłębieniu z wodą. Było ono czymś w rodzaju wąwozu i … Czytaj dalej

Opublikowano Uncategorized | Otagowano , | Dodaj komentarz

Orzeł, nie zawsze brzmi dumnie

Wracając do moich doświadczeń z dzikimi zwierzętami przypomina mi się pewne zdarzenie z krukiem w roli głównej. Mieszkaliśmy wtedy nieopodal miejsca, gdzie stała nasza pierwsza leśniczówka w innym domku, też samotnym i otoczonym lasem, choć przy uczęszczanej drodze. Było lato. … Czytaj dalej

Opublikowano Uncategorized | Otagowano , | Dodaj komentarz

Dzika gęś

Zbliżało się południe. Wczesnojesienne słońce z trudem przebijało się przez wolno rzednące, poranne mgły. W pomieszczeniu kuchennym ogień wesoło trzaskał pod blachą rozłożystego pieca. Psy kręciły się nerwowo po długim korytarzu, łączącym kuchnię z resztą mieszkania. Zapachy gotujących się potraw … Czytaj dalej

Opublikowano Uncategorized | Otagowano , | Dodaj komentarz