Z tęsknoty za wiosną …

Z tęcknoty za wiosną ...

…przypomniałam sobie wierszyk, który dawno temu „popełniłam”.

Wiosenny ogród

Ulicą przechodziłam warszawską małą,
Wkoło, jak zawsze, wszystko się działo.
Nagle zielony ogród, za płotem
Spostrzegłam, na płocie z kotem.

Więc weszłam małą furtką, skrzypiącą.
Wokół wiosenne drżało gorąco.
Powoli w środku się obróciłam,
Podniosłam głowę i zobaczyłam:

zielone liście,
kwitnące kiście,
trawkę zieloną,
jak wymarzoną,
świeże rabatki,
wiosenne kwiatki,
brzęczące muchy,
łażące ropuchy,
wiosenne krocie
i kota na płocie.

Wyszłam szczęśliwa, że się tak stało,
Że do radości tak było mało
Potrzeba, w ten dzień wiosenny taki,
Kiedy po niebie szybują ptaki.

Z zadartą głową na placu stałam,
Z ogrodu wiosnę tak wspominałam:

zielone liście,
kwitnące kiście,
trawkę zieloną,
jak wymarzoną,
świeże rabatki,
wiosenne kwiatki,
brzęczące muchy,
łażące ropuchy,
wiosenne krocie
i kota na płocie.

To tak troszkę na poprawienie nastroju w oczekiwaniu na opóżniającą się wiosnę.

Reklamy
Obrazek | Ten wpis został opublikowany w kategorii Uncategorized. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s