Zjawiamy się wiosną

Obrazek

Po wykluciu jesteśmy mokre i zmęczone…..

Obrazek

….i wcale nie wyglądamy ładnie.

Obrazek

Co innego, kiedy już się wygrzejemy i wysuszymy.

A jeśli chodzi o ptaki, to polecam dwa króciutkie opowiadania: Sikorka i Ptasi sejm

Sikorka

Ptasi sejm

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Uncategorized. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

18 odpowiedzi na „Zjawiamy się wiosną

  1. Chaber1955 pisze:

    Fajne te podpisane jajka a pisklaczki ślicznie 🙂

    • maszynagocha pisze:

      Jajka się podpisuje żeby wiedzieć ile czego się nałożyło i ile się wylęgło. Poza tym łatwiej obracać w trakcie inkubacji, bo się nie pomyli, przewrócone czy nie. Dziękuję w imieniu pisklaczków.

  2. even21 pisze:

    Opowiadanka przeczytałam wcześniej i bardzo mi się spodobały 🙂
    a pisklaczki? pamiętam z dzieciństwa pobyt u dziadków na wsi – wówczas gołąb wysiedział kurczaczka! Z siostrą opiekowałyśmy się „sierotką”, a maleństwo chodziło za nami jak za kwoką :)))

    • maszynagocha pisze:

      Piękna sprawa. Pierwszy raz stykam się z czymś takim. Dwa różne rodzaje ptaków. Gołąb to gniazdownik a kura zagniazdownik. No powiedzmy, że w tę stronę to możliwe. Odwrotnie nie. Fajne.

  3. Justyna pisze:

    Gosia jak Ty wytrzymujesz żeby im nie zakłócać przebijania :)) ja chyba byłabym skłonna jak tylko dzioba wystawiłyby dopomóc ;)))
    opowiadania super 🙂

    • maszynagocha pisze:

      Proces jest faktycznie emocjonujący. Pomagać niestety nie wolno, bo można tylko zaszkodzić. Bardzo często pisklak wykuje dziurkę, choć jeszcze do ostatecznego wyjścia nie jest gotowy. Jeśli nie ma wciągniętego żółtka, to poza skorupą nie przeżyje. Po wciągniętym żółteczku pozostaje pępuszek, jak u nas ślad po pępowinie.

  4. namiot pisze:

    Ale drobinki!
    Chciałam zapytać, dlaczego jajka są podpisane, ale odpowiedź już znalazłam w komentarzach powyżej.
    I też mi się kojarzą z dzieciństwem – pamiętam wyprawy do lasu po pokrzywy, które – posiekane i wymieszane z jajkiem na twardo – stanowiły pokarm 🙂

    • maszynagocha pisze:

      Bardzo dobry, wysoko białkowy. Pokrzywy dla ludzi też są bardzo zdrowe. Można robić sałatkę z młodych albo szpinak (jest pikantniejszy, niż prawdziwy).:-)

      • namiot pisze:

        O! O szpinaku z pokrzyw nie słyszałam. Znam tylko smak pokrzywowej herbaty i pokrzywy dodawanej do zupy 🙂

      • maszynagocha pisze:

        Prawdę mówiąc to mój mąż np woli z pokrzywy niż prawdziwy. A w ogóle to większość zieleniny w koło nas jest jadalna.;-)

  5. Czy zaraz po wykluciu można rozpoznać płeć pisklęcia? A jeśli tak, to po czym. A jeśli nie, to dlaczego?..
    Pozdrawiam!

  6. violamalecka pisze:

    W dzieciństwie, będąc na wsi
    mogłam godzinami im się przyglądać…
    Ech… małe jest piekne. 😉

    • maszynagocha pisze:

      Do nas przychodzą znajomi z dwoma maluchami. Te dzieciaki zawsze, kiedy jest akurat czas pisklaków, szaleją przy nich i nie można ich oderwać. Coś fajnego jest w tych puszkach.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s