Mierzęcin- 23 czerwiec- XI Święto Konia

Jak co roku, od 11 lat, obchodzono w kompleksie pałacowym- Mierzęcin, Święto Konia. Impreza, jak zwykle, ze wszech miar udana i potrzebna. Gospodarze bardzo się postarali.

            Na początek, mimo że ciągle zjeżdżały stada samochodów, żadnych problemów z zaparkowaniem. Specjalnie pokoszone łąki zostały pogrodzone taśmami na sektory. Służby zorganizowane w tym celu, kierowały ruchem i prowadziły samochody do odpowiednich sektorów, wyznaczając miejsce parkowania. Za parkowanie- 4 złote, bez względu na czas postoju. Po kilku godzinach, żadnych problemów z wyjazdem. Po prostu, w tym względzie, organizacja perfekcyjna. Okazuje się, że jak początek jest miły, to wcale nie znaczy, że dalej będzie źle, w myśl porzekadła- miłe złego początki. Kłam temu przysłowiu zadali gospodarze i organizatorzy obchodów Święta Konia.

Obrazek             Oficjalne rozpoczęcie XI Święta Konia przewidziano na godz. 12oo. Po rozpoczęciu ruszyła lawina różnego rodzaju atrakcji, związanych z koniem. Pokazy koni, zaprzęgów, konkursy i w końcu Regionalne Zawody w Skokach przez Przeszkody, klasy L,P i N. Na koniec próba potęgi skoku, którą wygrała niezwykle dzielna, niewysoka(157 cm w kłębie) klacz Diamantina, konkurując z ogierem Romario z Trzebicza. Pokonała przeszkodę wysokości 165 cm, 8cm wyższą od niej.

Obrazek

Diamantina podczas pokonywania 165 cm

Obrazek

Diamantina po skokach

            Dużym zainteresowaniem widzów cieszyła się rywalizacja w pokonywaniu ciasnego slalomu przez pojedyńczy zaprzęg konny (maratonówka) i samochód terenowy. Koń okazał się bezkonkurencyjny. Podczas startów, zawodników i publiczność zagrzewała szybka muzyka w typie country.

Obrazek

Zawodnicy przygotowują się do startu w konkursie, koń- samochód

Przeprowadzono również konkurs na ocenę wagi konia pokazanego publiczności. Zaprezentowano ogiera Jurand, rasy Polski Koń Zimnokrwisty z Żółwina. Dla zwycięzców Pałac Mierzęcin przygotował nagrody: wino z własnych winnic z otwieraczem i zestaw herbat. Koń ważył 894 kg i wygrała pani, która oceniła jego wagę na 895 kg. Nagrodzono 6 osób, które były najbliżej tego wyniku. Zainteresowaniem cieszyły się również pokazywane konie rasy Tennessee Walking Horse. Rasa rodem z USA, ciesząca się powodzeniem ze względu na swoje specyficzne, miękkie chody i łagodny charakter. Był również pokaz jazdy western a z zaprzęgów, można było obejrzeć pokaz zaprzęgu czterokonnego. Ogólnie uhonorowano konia na wszystkie, możliwe sposoby.

Obrazek

Na parkurze. W tle widoczna wieża pałacu.

Obrazek

Rozprężalnia. Za nią parkur. W głębi zabudowania folwarczne.

Obrazek

Widok na rozprężalnię.

            Na terenie obchodów umieszczono wiele atrakcji dla dzieci. Były zjazdy na linie, wielkie bąble, w których umieszczano dzieciaka, by potem toczył się po powierzchni wody. Były trampoliny, na których przymocowane do dwóch mocnych gum dzieciaki skakały na ogromną wysokość. Dmuchane potwory- zjeżdżalnie, huśtawki itd., itp. Nie zabrakło również punktów grilowych, chleba ze smalcem, różnych napojów i stoisk ze słodyczami.

Obrazek

Wesołe miasteczko

            Tak więc, jako się rzekło, impreza świetnie przygotowana i udana, ku zadowoleniu licznie przybyłej publiczności. Chapeaux bas dla gospodarzy.

Obrazek

Prezentacja czwórki w lejc

Obrazek

Przed stajniami. Przygotowania do pokazu. Na pierwszym planie kareta.

            Wracaliśmy w kolumnie samochodów i tuż za Mierzęcinem zaczął się korek. Zastanawiało nas, co się stało? Posuwaliśmy się skokami do przodu, stając co kilka metrów. Wyglądając przez okno zobaczyłam, że z samochodów przed nami wysiadają ludzie i idą do przodu. Po chwili zauważyłam w bocznej dróżce samochód policyjny. Kiedy podjechałyśmy jeszcze trochę okazało się, że stojący na szosie policjant zatrzymuje kolejne samochody i kieruje ku kierowcom alkomat. Kierująca naszym samochodem córka, zbliżywszy się w końcu do stróża prawa, otworzyła okienko i zagadała ze śmiechem –Cóż to, kontrola trzeźwości? Gdzie mam dmuchać?- Policjant spojrzał na nią uważnie, po czym też się uśmiechnął odpowiadając. –A nie trzeba. Proszę jechać-. Widać nie wyglądałyśmy na będące w stanie, wskazującym na spożycie. Sądzę, że wyrobili na tej drodze plan mandatów na pół roku z góry.

Obrazek

Zdjęcie pałacu z programu imprezy

Krótki rys historyczny Pałacu Mierzęcin

            Pierwsze informacje o Mierzęcinie pochodzą z wieków średnich. Do 1608 r. pozostawał w rękach rodziny von Osten. Następnie przeszedł w posiadanie rodu von Kramme. Majątek sprzedawano, rozdrabniano, po czym podejmowano próby jego scalenia. W 1715 r. został kupiony przez rodzinę von Sydow i powoli zaczęły się czasy stabilizacji. Postawili oni kościół murowany, stojący do dziś. W pierwszej połowie XVIII w. majątek nabyła rodzina von Waldow. Systematycznie powiększał się o kolejne folwarki. M.in. doszedł Waldowthal z hutą szkła. W 1850 r. pobudowano linię kolejową, łączącą Poznań ze Stargardem Szczecińskim, co przyczyniło się do gospodarczego rozwoju Mierzęcina.

            Sam pałac Robert Friedrich von Waldow wybudował w latach 1861- 1863. W roku 1865 został oddany do użytkowania i zamieszkany. Powstał Schloss Mehrenthin- obecnie Pałac Mierzęcin. Początek XX w. był okresem największej rozbudowy majątku. Powstawały budynki gorzelni i kompleks folwarczny. Wojnę majątek przetrwał w niemal nienaruszonym stania. Po wojnie, jak większość takich własności, przeszedł na rzecz Skarbu Państwa. W latach 1945- 1952 w pałacu funkcjonował Dom Dziecka dla upośledzonych, prowadzony przez zakonnice. Potem, do 1959 r. był tu Państwowy Dom Dziecka. Od 1959 r. wnętrza pałacowe zostały zaadoptowane na potrzeby PGR. Były tam biura, przedszkole, świetlica wiejska, mieszkania pracownicze i pomieszczenia gospodarcze. W roku 1992 budynek opuszczono. Blisko 6 lat stał opuszczony i niszczał. Na szczęście dwóch panów Piotrów, Piotr Nowakowski i Piotr Olewiński postanowiło zakupić obiekt. Zaczynając od tworzenia klejów we własnym garażu w Poznaniu, gdzie pakowali je w zbierane zewsząd opakowania, utworzyli w końcu przedsiębiorstwo. Powstała polska firma NOVOL. 9 lipca 1998 r. firma zakupiła pałac wraz z folwarkiem. Nowi właściciele przeprowadzili w latach 1999- 2001 gruntowną renowację pałacu. Wykonano gigantyczną pracę, doprowadzając obiekt znów do świetności. Otwarcie Pałacu Mierzęcin nastąpiło 13 września 2002 roku. Od tej pory patronuje różnym poczynaniom turystyczno- kulturalnym, a jednym z takich wydarzeń jest Święto Konia.

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Uncategorized i oznaczony tagami , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

19 odpowiedzi na „Mierzęcin- 23 czerwiec- XI Święto Konia

  1. ugoldenbrown pisze:

    Na przykładzie Mierzęcina widać, że jak się komuś chce, to można 🙂
    Można zadbać, można zarobić, można pokazać.. I nie liczyć na łaskawość państwa, czy gminy można odbudować piękny obiekt i stworzyć miejscową atrakcję. Brawo! 🙂

    • maszynagocha pisze:

      Ci panowie przeszli drogę, jak w amerykańskim śnie, od niczego ,do bogactwa. Oczywiście trzeba chcieć i umieć. 😉

      • Wizja pisze:

        Od niczego do bogactwa…..
        Chcenie łatwiej znaleźć niż „umienie”. Trzeba być solidnie ogarniętym i pozbieranym żeby taką drogę przejść. Panowie dopięli swego ,ku własnej dumie i uciesze.
        Przy okazji ,ku uciesze innych. Podziwiam takich konsekwentnych twardzieli bo mnie samej najlepiej wychodzi błądzenie / znaczy , szwendanie się/.

  2. violamalecka pisze:

    Zachęciłaś mnie…
    Może w przyszłym roku tam zawitamy. 😉

  3. foxiii04 pisze:

    u nas takze zawsze odbywaly sie zawody pod koniec wrzesnia co roku;)milo wspominam

  4. Maszynagocha, Ty chyba jesteś Blizniakiem, bo wszędzie Cię pełno.. Podziwiam , troche zazdroszczę iserdecznie Cie pozdrawiam,Marysia
    Zdjęcia i opis imprezy fantastyczne.

  5. Justyna pisze:

    🙂 Konie są piękne i mądre , żałuję że tam nie byłam:)

  6. Ank z 13. piętra pisze:

    Wygląda na to, że była to świetna impreza 🙂 Szkoda że w mojej okolicy nie robią nic w tym temacie, choć stajni i ośrodków jest kilka… Pozdrawiam ciepło 🙂

  7. jacek29 pisze:

    Dziekuje za lubienie moich postow .ale te twoje zdjecia z koniami sa swietne ,troche mi zal ze musze mieszkac na obczyznie .pozdro Jacek

  8. Navia pisze:

    Super relacja, zupełnie jakbym tam z Tobą była 🙂

  9. mirka.d pisze:

    Pięknie opisałaś, pewnie żadnych wiadomościach nie podali 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s