Zima, c.d. narodzin Persji

     Nadchodząca zima zaczynała już nękać nocnymi przymrozkami. Rankiem na pozostawionej w wiadrach wodzie szkliła się przejrzysta tafelka lodu. Dzień stał się krótki i konie coraz więcej czasu spędzały w stajniach. Strychy były po brzegi wypchane świeżym sianem, którego zapach snuł się po wszystkich pomieszczeniach.

         Odsadki wychodziły teraz jedynie na spory wybieg przylegający do biegalni. Wrota, łączące ich stajnię z wybiegiem, otwarte cały dzień, pozwalały na swobodne poruszanie się zarówno wewnątrz, jak i na zewnątrz budynku. Stara, kasztanowata klacz przewodząca grupie źrebaków, utrzymywała, jaki taki, spokój w tym niesfornym stadzie. Nie ingerowała jednak nad miarę, reagując tylko w razie najwyższej konieczności.

         Wśród źrebiąt od razu rzucała się w oczy kara z szarym nalotem, Persja. Pierwsza podchodziła do rzucanego na wybieg siana. Pierwsza wychodziła rano na dwór, sprawdzając co nowego przybyło w ciągu nocy. Pierwsza też wyszła na świeży śnieg. Zrobiła to, co prawda niezwykle ostrożnie, dmuchając nerwowo na tę białą pierzynkę na ziemi. Kiedy jednak reszta odsadków zbiła się płochliwie w otwartych wrotach, Persja, przełamując strach przed nieznanym, ruszyła sztywno do przodu, wysoko stawiając długie nogi. Za nią wyszła ze stajni stara kasztanka.

Obrazek

Tarzanie jest dobre na wszystko

         Kiedy źrebaki przekonały się, że ta biała plaża nie jest niebezpieczna, szaleństwom nie było końca. Stara klacz od razu pokazała, jak wspaniałą rozrywką jest tarzanie się w świeżym śniegu. Wkrótce młode konie poszły w jej ślady. Potem było wierzganie, kozły i cały znany im repertuar skoków. Zabawa trwała do wieczora, z przerwami na jedzenie, również śniegu. Próbowały go wszystkie, zdziwione, że tak szybko zamienia się w wodę.

Obrazek

         Całą zimę młodzież od rana hasała po śniegu. Kiedy tylko rano otwierano wrota na wybieg, wyskakiwały w pośpiechu, jedno przez drugie.

         Gorzej, gdy była odwilż. Śnieg topniał, zostawiając paćkowatą breję. Na padoku było wtedy ślisko i zbyt energiczne harce kończyły się zwykle wywrotką i długim ślizgiem w błocie. Jeśli potem przychodził mróz, błocko zamarzało i tworzyło twardą grudę. Poruszanie się po takim „bruku” stawało się męką a o baraszkowaniu w ogóle nie mogło być mowy. Na szczęście ogólnie zima była śnieżna, co pozwalało źrebakom na beztroskie zabawy.

         Aż pewnego dnia ludzie przyszli wcześniej niż zwykle. Zagoniono młodzież do stajni i zamknięto wrota. Źrebaki kręciły się niepewnie po biegalni. Do źrebięciarni weszło więcej pracowników, niż zwykle. Powoli zaczęli przepychać zwierzęta w koniec pomieszczenia. Kiedy wszystkie znalazły się już na niewielkiej powierzchni, zasunięto, przygotowane wcześniej drągi.

         Ludzie po kolei, po dwóch, zakładali młodzikom kantarki. Co chwilę ktoś podchodził do zrzuconego na żłobie stosu, po kolejne ogłowie. Robota trwała jakiś czas, ale zdążono akurat na porę obroku.

         Rozgrodzono pomieszczenie i wsypano do żłobu owies na całej jego długości. Źrebaki biegały czas jakiś po całej stajni, machając głowami i skacząc metodą baranią z wygiętym w kabłąk kręgosłupem i opuszczoną głową. Kantarki były pewnym symbolem zniewolenia i trzeba było nieco czasu, aby wszystkie zechciały się temu podporządkować. Część z nich dość szybko pogodziła się z nową sytuacją. Były jednak takie, dla których te paski na głowie stały się wrogiem numer jeden. Te skakały najmocniej i najdłużej. Podchodziły do żłobów, ale po obrok sięgały szybko, po czym żując go tarły łbami o kamienne brzegi w nadziei, że uda się zedrzeć to wrogie jarzmo. Kiedy metoda ta nie przynosiła rezultatu, wyskakiwały na środek biegalni i podskakując machały głową tak intensywnie, że czasem traciły równowagę i zataczały się na szeroko rozstawionych nogach.

         Persja początkowo machała głową jak inne. Szybko jednak uznała tę metodę za całkiem nieskuteczną. Rozejrzała się po pomieszczeniu i widząc bezcelowe zmagania rówieśników, podeszła do starej kasztanki. Otarła się głową o jej łopatkę i zbliżyła łeb do jej pyska. Stara zagadała wąchając kantar, po czym wetknęła pysk do żłobu, kontynuując przerwane jedzenie. Młoda klaczka podniosła głowę, podumała i sięgnęła do obroku obok kasztanki.    Wydawało się, że zrezygnowała z walki, ale była to tylko chwilowa przerwa na posiłek, który od urodzenia ceniła ponad wszystko.

       Kiedy sobie podjadła, odeszła na środek źrebięciarni i stojąc ze zwieszoną głową, znieruchomiała na chwilę. Po jakichś dwóch minutach obróciła się w koło i pochyliwszy głowę do ziemi zaczęła grzebać przednią nogą przy pysku. Zahaczyła nawet o pasek kantarka, ale wcisnęła tylko głowę w ściółkę, co odwiodło ją na razie od zamiaru pozbycia się wrogich pasków tą metodą. Podniosła łeb i ruszyła stępem machając głową z konsternacji. Po chwili zatrzymała się znowu i stanęła, jakby w zamyśleniu. Zgięła się w bok i podniosła tylną, tym razem, nogę. Spokojnie celowała w paski na głowie nim zaczęła drapać kopytem. Pasek skrzypiał pod razami, ale nie puścił. Przerwała te zabiegi i poszła znowu do żłobu, sprawdzić czy coś tam jeszcze zostało do jedzenia.

         Tego wieczoru sprawiała wrażenie jakby pogodziła się z „wrogiem na głowie”. Kiedy jednak rano pracownicy przyszli karmić źrebaki, Persja była bez ogłowia. Jeszcze kilka razy zakładano jej kantarek, zanim zrezygnowała z walki z tym symbolem podporządkowania.

Obrazek

Źrebne klacze

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Uncategorized i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

10 odpowiedzi na „Zima, c.d. narodzin Persji

  1. dorotanna pisze:

    Opowieści o Persji są świetne. Swoja drogą ciekawe, że często zdarza się iż bardziej lubimy niepokorne stworzenia (mimo, że nieraz przysparzają wielu trosk), od tych spokojnych, ułożonych 🙂

  2. ugoldenbrown pisze:

    Indywidualistka i inteligentna bestyjka 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s